wypas owiec na stepach Waszlowani

Przemyślenia

Otwieram puszki pandory, wkładam kije w mrowiska, język mam niewyparzony, ale mimo że gadam jak najęta, to zdecydowanie nie to, co ślina na język przyniesie.

Oto cała ja, rozprawiająca, zagłębiająca się i obracająca tematy w dłoniach, obierająca je z warstw jak cebulę.

Tutaj nie ma łatwych treści, jest dużo pytań i nie zawsze są odpowiedzi. Nie boję się powiedzieć „nie wiem”, nie boję się szukać i nie znajdować.

Dlaczego? Bo nie zawsze muszę, nie zawsze muszę rozumieć, nie zawsze muszę mieć swoje zdanie, i Ty też nie musisz.

Ale warto sobie o tym podyskutować, a furtkę mieć otwartą. A nuż wpadnie ktoś, kto rzuci światło z innej strony i otworzy nową perspektywę.

Lekcja 1 – jak być prawdziwym podróżnikiem? Złote rady, które dziś mam w dupie

Pod tym względem ulepieni jesteśmy z tej samej giny. Każdy z nas potrzebuje jakiegoś rodzaju odpoczynku, przestrzeni dla siebie, miejsca i czasu na złapanie oddechu. Dla wielu podróże czy wakacje są idealną do tego okazją, ale zaczynamy obserwować tendencję do kolejnego wyścigu. Czy to przyzwyczajenie, czy przekonanie,…