Na mapach Şanlıurfa, w sercach Turków nadal Urfa - nasz przewodnik po pięknym mieście między Eufratem, a Tygrysem, gdzie na świat przyszedł Prorok Abraham

Şanlıurfa lub po prostu Urfa, bo to tą nazwę głównie usłyszymy na ulicy i w luźnych rozmowach, to miasto w południowo-wschodniej Anatolii na...

Şanlıurfa lub po prostu Urfa, bo to tą nazwę głównie usłyszymy na ulicy i w luźnych rozmowach, to miasto w południowo-wschodniej Anatolii na terenie starożytnej Mezopotamii. Jego historia jest długa i ciekawa, a dziś także odgrywa ogromną rolę wśród wyznawców islamu. Tutaj bowiem na świat miał przyjść prorok Abraham, dlatego ściągają tu pielgrzymujący muzułmanie. Poza tym wszystkim – jest to zwyczajnie w świecie piękne miasto, gdzie spacer i zajrzenie w kila uliczek to czysta przyjemność. Zabieramy więc Was dziś na spacer po Urfie, która nie powiem trosze skradła moje serce.


Şanlıurfa, Urfa, Edessa? Czyli w końcu co.

Zanim przejdziemy do historii i atrakcji miasta przyjrzyjmy się najpierw jej nazwie. Zacznijmy od wyjaśnienia tej skróconej wersji, bo przecież na mapach i w przewodnikach czytamy o Şanlıurfie, a w rozmowach z Turkami niemalże zawsze padnie ono w formie skróconej – Urfa. Do roku 1984 miasto nazywało się po prostu Urfa, a we wspomnianym roku turecki rząd podjął decyzję o jej zmianie dodając przed wyrazem słowo Şanlı, czyli w tłumaczeniu wielki, zwycięski. Wnioskując po rozmowach, jakie udało nam się przeprowadzić z Turkami, chyba nazwa nie specjalnie się przyjęła, skoro nadal używa się tej wcześniejszej formy. Może to wygoda, a może przyzwyczajenie – to takie nasze luźne spostrzeżenia.

Od razu warto wspomnieć, że jest to miasto z długą tradycją. Za czasów Bizancjum miasto nazywało się Justinopolis, za czasów Seleucydów Edessa. W innych językach znane było jako: Urhai po armeńku, Ar-Ruha po arabsku, Riha po kurdyjsku, Urhāy po syryjsku i Orra  lub Orroa po grecku.

Historia Urfy od Mezopotamii po Republikę Turecką

Historia Urfy ma sięgać aż do potopu, gdzie tradycja głosi, że Edessa była pierwszy miastem założonym po potopie. W okolicach III wieku p.n.e. władca Syrii miał osiedlić w istniejących już wcześniej mieście Orrhoe greckich żołnierzy, a nazwa Edessa nawiązywać miała do Eddesy macedońskiej. Miasto leżało na Jedwabnym Szlaku przez co była znaczącym ośrodkiem miejskim w ówczesnej Syrii.

W kolejnych latach miasto znajdowało się pod panowaniem Abgarów. M.in. z okresu Królestwa Ocroene zachowały się dwie kolumny na zamku. Prace archeologiczne pozwoliły na odkrycie wielu mozaik w stylu grecko-rzymskim. Wiele z ich wywieziono za granicę, a część można nadal podziwiać w kilku muzeach. Ja wybrałam się do takiego muzeum w Gaziantep. Ponadto przywiązywano tutaj ogromną wagę do studiów naukowych, literackich i filozofii. To w Urfie mało narodzić się pismo syryjskie i literatura syryjska, które rozwijały się pod wpływem chrześcijaństwa.

Urfa była bowiem jednym z pierwszych ośrodków syryjskiego chrześcijaństwa już w II wieku. Nie będziemy się jednak aż tak bardzo rozdrabniać, tym bardziej, że czasami szukając informacji o danym miejscu na stronach tureckich mogą nam po przetłumaczeniu wyskoczyć ciekawe kwiatki, jak było w tym przypadku. Na stronie tureckiej Wikipedii przeczytać możemy, że „Jednak 8 kwietnia 217 cesarz Karakalla został zamordowany przez oficera cesarskiej straży imieniem Julius Martialis, gdy sikał na poboczu drogi, wracając z wizyty w Świątyni Grzechu w Harran.”

To co według mnie najważniejsze, a na pewno warto mieć po prostu tego świadomość to szybkie fakty: miasto przez lata było władane przez Rzymian, Persów, Greków, Arabów, Ormian, Krzyżowców. Jednak dopiero w 1144 roku w wyniku podboju przez tureckiego beja Mosulu możemy mówić o upadku Edessy. Z kolei od 1637 roku, kiedy na stałe zadomowiło się tam Imperium Osmańskie możemy mówić o powolnym upadku chrześcijaństwa. Turecki ucisk i masakry w latach 1895 i 1915 spowodowały, że chrześcijanie zostali wymordowani lub ratowali się ucieczką. Dziś Urfa zamieszkiwana jest przez Turków i Kurdów, a od wieku XX odnotowuje spory wzrost ludności.

Urfa jako punkt pielgrzymkowy i ośrodek turystyczny

Urfa jest znanym ośrodkiem turystycznym, ale mam wrażenie, że nie wśród zagranicznych turystów, którzy jednak chętniej wybierają się w okolice ciepłego morza Egejskiego czy Śródziemnego. Dodatkowo jeśli wyjeżdżają na wycieczki z turystycznych kurortów, to celem jest raczej Kapadocja i Pamukkale, a nie miasta wysunięte na wschód kraju. Jednak jeśli masz możliwość, to warto wziąć to pod uwagę. W Urfie stoją zabytkowe domy, meczety, medresy, łaźnie, bazary, mury miejskie i zamek, nekropolia i wiele ciekawych muzeów.

Jaskinia Ibrahima (Abrahama) - miejsce narodzin proroka

Zacznijmy od świętego miejsca dla muzułmanów, czyli jaskini w której rzekomo urodził się prorok Ibrahim (Abraham). W Biblii jako miejsce narodzin proroka podaje się miasto Ur i mimo że naukowcy i badacze skłaniają się ku tezie, że miasto odpowiada irackiemu Nasiriya , to Turcy obstają przy swoim twierdząc, że Ur to Urfa i że to właśnie tutaj na świat przyszedł i żył przez 7 lat ojciec islamu, ale także chrześcijaństwa i judaizmu. Historia opowiada nam o wróżbie dla Króla Nemruta, która miała głosić, że na świat przyjdzie syn, który odbierze mu tran. Ten kazał zabić wszystkich chłopców, jednak matka Ibrahima ukryła się w jaskini, gdzie urodziła syna i ukrywała go przez 7 lat. W Urfie Ibrahim miał zostać skazany na śmierć, ale o tym później.

Jaskinia Ibrahima znajduje się na dziedzińcu meczetu Mevlid-i Halil. Wejście zarówno do jaskini, jak i do meczetów jest bezpłatne. Do wnętrza jaskini prowadzą niskie drzwi, oddzielne dla kobiet i mężczyzn. Tak jak w meczetach przed wejściem należy zdjąć buty i zasłonić włosy chustą. Wnętrze jest niewielkie, więc z sezonie prawdopodobnie przyjdzie Ci czekać w kolejce. W środku jaskini podłoga wyłożona jest dywanami, a za szybą odgrodzona jej dalsza część. Tutaj wierni się modlą lub nabierają w butelki wodę, która rzekomo posiada cudowne właściwości.

Okazały meczet Mevlid-i Halil i piękne dziedzińce

Po wyjściu z jaskini stajemy na dziedzińcu meczetu Mevlid-i Halil, gdzie gołębie moczą pióra w wodzie watro obejść cały kompleks. Przez liczne bramy wchodzimy na kolejne dziedzińce. Znaleźć możemy tutaj kilka fontann z kranikami oraz wejść do samego meczetu, który uważam za jestem z ładniejszych jakie było mi dane oglądać. Dawniej za czasów Seleucydów w tym miejscu znajdowała się świątynia, w okresie judaizmu synagoga, w czasach chrześcijańskich kościół. W okresie bizantyjskim powstać miała Urfa Hagia Sophia, a finalnie w 1523 roku Muhammed Salih Pasha zbudował meczet Mevlid-i Halil.

Zamek i panorama na miasto

Na terenie parku, w którym stoi meczet Mevlid-i Halil znajduje się też Zamek Urfa. Twierdza wznosi się na wzgórzu Damlacık. Ciężko ustalić dokładną datę powstania zamku, jednak oficjalnie datuje się jego powstanie na III wiek n.e. Legenda głosi, że z murów tego zamku Ibrahim miał zostać zrzucony  w ogień. Charakterystycznym elementem zamku są dwie zachowane po dziś kolumny z inskrypcjami w języku syryjskim. Wejście na teren zamku jest płatne, jednak podczas naszej wizyty zamek był zamknięty (prawdopodobnie remont). Mimo to warto wspiąć się po schodach i napawać się pięknym widokiem na całe miasto.

Jezioro Balıklı Göl, święte karpie i Meczet Halil-ur-Rahma

Z zamku ponownie możemy zejść do parku na wprost kolejnego pięknego kompleksu dookoła Balıklı Göl, czyli jeziora ryb. Jest to chyba najpopularniejsze miejsce w mieście i ulubiony zakątek mieszkańców. Ogrody otaczające staw i meczet Halil-ur-Rahma pełne są herbaciarni i knajpek idealnych na relaks. Wróćmy najpierw do samego jeziora, które jest domem dla ogromnej ilości karpi, a właściwie świętych karpi. Ponownie już spojrzeć musimy na postać biblijnego Ibrahima. Wiemy już gdzie się urodził i skąd miał zostać zrzucony w płomienie. Finał tej historii miał być taki, że dzięki boskiemu wsparciu ogień zmienił się w wodę, a kamienie w ryby. Stąd dziś Balıklı Göl pełne jest świętych karpi, których nie można łowić, ani ich skrzywdzić. Za to za 1-2 liry zakupić można zakrętkę od słoika pełną karmy dla ryb, którą dzieci i dorośli z uśmiechem wrzucają do błękitnej wody.

Dookoła Balıklı Göl znajduje się pełen kompleks budynków. Meczet Halil-ur-Rahma wzniesiono tutaj w 1211 roku na miejscu wcześniejszych obiektów religijnego kultu. Ponownie w dawnych czasach mieściła się tutaj świątynia poświęcania syryjskiej bogini Atargatis, dalej chrześcijański Kościół Matki Boskiej. W sąsiedztwie meczetu stoi szkoła religijna oraz muzułmański cmentarz. Tu tutaj znajdziemy też tablicę upamiętniającą upadek Ibrahima wprost w płomienie.

Park Haleplihahce i Muzea: Archeologiczne i Mozaiki

Dalej skierowaliśmy się na drugą stronę ulicy i weszliśmy do Parku Haleplihahce. Po drodze mijamy pozostałości rzymskich łaźni, w której według badań miało nawet działać ogrzewanie podłogowe! Dalej znajduje się okrągły budynek Muzeum Mozaiki Haleplibahçe. My odpuściliśmy zwiedzanie akurat temu muzeum, ponieważ dwa dni wcześniej byliśmy w ogromnym Muzeum Mozaiki w Gaziantep. TIP. Wejście na teren obiektu jest płatny, jednak zakup biletu do Muzeum Archeologicznego uprawnia do darmowego zwiedzania także Muzeum Mozaiki. Muzeum Archeologiczne znajduje się niecałe 200 metrów dalej. Przedstawia oni historię wykopalisk i znaleziska w formie chronologicznej: od prehistorii aż po czasy współczesne. Jednak to co nas interesuje znajduje się po drogiej stronie drogi ciągnącej się wzdłuż parku.

Nekropolia Kizilkoyun nieco poza turystycznym traktem 

Wzmianki o Nekropoli Kizilkoyun nie znaleźliśmy w zbyt wielu przewodnikach, ale ich widok z zamku bardzo nas zainteresował. Na wejściu zatrzymał nas Pan, chyba ochroniarz i wręczył darmowe mapki, a przy okazji pokazał co warto zobaczyć w okolicy. Samo wejście na teren nekropoli jest darmowy.

Nekropolia Kizilkoyun została założona na zboczu wzgórza Tilfindir i jest charakterystycznym dla swego okresu cmentarzem, które umiejscowione były poza obszarem miejskim. Nekropolia dotowana jest na okres od II do IV wieku, obecnie odkrytych jest aż 103 grobowce. Spacerując po grobowcach w niektórych natknąć się można na rzeźby przedstawiające sceny mitologiczne i religijne. Przed jednym z grobowców stoją dwa posągi, a same drzwi zamykane były okrągłym kamieniem z wapienia.

Lista pozostałych miejsc, które warto zobaczyć w mieście

Muzea:

Muzeum Mutfak (Kuchni) – wstęp jest bezpłatny, zamknięte w poniedziałki

Nekropolia – wstęp bezpłatny

Bazary:

Bazar Huseyniye – działający od 1807 roku, dawniej handlowano tu głownie dywanami, obecnie przeznaczony jest dla kotlarzy

Bazar Kazaski – obok karczmy Gümrük z 1562 roku, obecnie kwitnie handel ubraniami i akcesoriami

Warto zajrzeć też na ulice Zincirli i Yorganci, które są okrzyknięte najpiękniejszymi ulicami w całej Urfie.

Nas Şanlıurfa, chociaż teraz w naszych głowach jawi się już zawsze jako Urfa zrobiła świetne wrażenie. To naprawdę piękne miasta, z głęboką historią, którą zdradzają interesujące obiekty. Polecam! 

Maja R.

To może Ci się spodobać

0 Komentarze

Flickr Images