Spacerem dookoła Siedmiu Jezior Rilskich, czyli naprawdę przepiękne góry Bułgarii!

Kontynuujemy serię wpisów łamiących stereotyp o bułgarskim all inclusive na Złotych Piaskach i pokazujemy Wam perełki z zachodniej części kr...

Kontynuujemy serię wpisów łamiących stereotyp o bułgarskim all inclusive na Złotych Piaskach i pokazujemy Wam perełki z zachodniej części kraju. Dziś po raz drugi zabieramy Was do Parku Narodowego Gór Riły. O wejściu na najwyższy szczyt Bułgarii i Bałkanów przeczytacie już tutaj, a tym razem zabieramy Was do pięknego rejonu Siedmiu Jezior. Przypominamy, że aż 60% Bułgarii zajmują tereny górskie. Góry Riła i Piryn wzbudzają mocne skojarzenie z Alpami, te pierwsze udało nam się odwiedzić i zdecydowanie możemy to potwierdzić. Okej, na szlak!

Park Narodowy Riła i Siedem Jezior

Park Narodowy Riła obejmuje najwyższe pasmo górskie Bułgarii i Półwyspy Bałkańskiego. W jego obrębie znajdziemy szczyt Musała, ale też ogrom innych wysokich szczytów, kilometry strumieni, wodospady i niezwykłe jeziora. Siedem Jezior, czyli obszar gdzie znajdziemy 7 lodowcowych jezior znajdujących się na wysokościach między 2100, a 2500 metrów nad poziomem morza. Jeziora znajdują się w jednej dolinie jedno pod drugim i połączone są siatką strumieni. Najpopularniejszym okresem na wizytę jest lipiec-wrzesień, ponieważ na okres zimy – w zasadzie na przełomie października i czerwca – jeziora zamarzają i czasami pokrywa lodu może sięgać nawet dwóch metrów.

Wejście na teren Parku Narodowego Riła jest bezpłatny.

Popularne Siedem Jezior

O ile na pozostałych szlakach parku narodowego zazwyczaj tłumów nie ma, tak w okolice Siedmiu Jezior ściągają ich tłumy. Można by ten rejon porównać do wyprawy nad Morskie Oko, które raczej każdy stawia sobie za punkt honoru w tatrzańskich górach zobaczyć. Tak więc niech Was nie zdziwi fakt, że tutaj niezależnie od pogody kręcić się będą turyści i młodzi i starsi – to po prostu Rilskie must see. Zobaczenie tych 7 polodowcowych jezior jest możliwe do zrobienia w ciągu jednego dnia, plus do schroniska Rilski Ezera dociera nawet kolejka górska.

Każde z jezior nosi swoją nazwę od swojego kształtu lub charakterystycznych cech. Wszystkie jeziora od najniżej do najwyżej położonego to:

1)     Jezioro Dolne             2095m n.p.m.             5,9 hektarów              4,5 m głębokości

2)     Jezioro Ryby               2184m n.p.m.             3,5 hektarów              2,5 m głębokości

3)     Jezioro Koniczyna      2216m n.p.m.             2,6 hektarów              6,5 m głębokości

4)     Jezioro Bliźnięta        2243m n.p.m.             9,1 hektarów              27,5 m głębokości

5)     Jezioro Nerka             2282m n.p.m.             8,5 hektarów              28 m głębokości

6)     Jezioro Oko                2449m n.p.m.             6,8 hektarów              37,5 m głębokości

7)     Jezioro Łzy                  2535m n.p.m.             0,7 hektarów              4,5 m głębokości

Siedem Jezior – skąd się wybrać

Jakiś czas temu byliśmy na szczycie Musała i stamtąd oczywiście da się tutaj dotrzeć, ale szlak między tymi miejscami liczy 50 kilometrów i idąc od strony Musały musielibyśmy pokonać 3000 metrów podejścia. W związku z tym, że w październiku pogoda nam nie sprzyjała i podczas tygodniowego pobytu, tylko dwa dni były bezdeszczowe postanowiliśmy z Musały zejść i z innego miejsca ruszyć na jednodniowy trekking w okolice Siedmiu Jezior.

My skierowaliśmy się w okolice miasteczka Govedartsi i jechaliśmy aż do końca drogi, gdzie znajduje się kilka hoteli i płatne, oraz bezpłatne parkingi. Stąd będzie nas czekała pętla około 26 kilometrów i około 1100 metrów przewyższeń.

Najkrótszą opcją jest dotarcie do dolnej stacji kolejki Pionesrska – Rila Lakes. Z miasteczka Sapareva Banya musimy kierować się na południe jeszcze około 20 kilometrów. Jeśli skorzystamy z kolejki to pozostanie nam pętla około 7 kilometrów (trasa aby zobaczyć absolutnie wszystkie jeziora około 12 kilometrów) z różnicą wysokości na poziomie 300 metrów.

Kolejką i lekkim spacerem nad Siedem Jezior

Dla chcących skorzystać z kolejki należy zaparkować samochód przy jej dolnej stacji. Stąd za około 20 lew w 20 minut wyciągiem krzesełkowym dotrzemy na wysokość 2163m n.p.m. Dzięki temu oszczędzamy czas i 579 metrów podejścia. Wysiadamy przy schronisku  Rilski Ezera skąd możemy iść albo od razu w górę niebieskiemu szlakiem, albo odbić na lewo i zaserwować sobie najpierw przyjemny spacer. Polecam zapoznać się z okolicą na stronie mapy.cz i wstępnie sprawdzić, która trasa będzie dla nas odpowiednia.

 Trekking z parkingu Maliovica na szczyt Razdela

Nasz trekking zaczęliśmy z parkingu obok hoteli, gdzie dojeżdża autobus na przystanek Maliovica. Oczywiście nie było tutaj żywego ducha. Po wyjściu na szlak towarzyszyły nam tylko trzy spore psy, ale po eksplorowaniu rumuńskich Karpat, to już dla nas chleb powszedni. Co ciekawe, jeden z nich towarzyszył nam na szlaku przez ponad 15 kilometrów! Początkowo czekał na nas długi odcinek leśną ścieżką. Najpierw szlakiem czerwonym i zaraz z lewo niebieskim. Już w lesie szliśmy otoczeni świeżym puchem, ale kiedy z tego lasy wyszliśmy okazało się, że śniegu jest tutaj naprawdę sporo. Wspinaliśmy się powoli w kierunku szczytu Damga, a po dwóch stronach mieliśmy piękne widoki – chociaż ten po lewej, na szczyt Malyovitsa był zdecydowanie moim ukochanym.

 W kierunku najwyżej położonego Jeziora Łzy

Rozwidlenie szlaków na górze Razdela na wysokości 2603 metry zmusiło nas do pierwszego wyboru ścieżki jaką pójdziemy dalej. Początkowo planowaliśmy iść ścieżką nieoznakowaną jako szlak (ale znajdująca się na mapie) w stronę szczytu Otovitsa – to na tym odcinku znajdują się chyba najlepsze punkty widokowe na wszystkie Siedem Jezior. Ostatecznie pogoda była bardzo zmienna i nie było widać ani gór, ani potencjalnej ścieżki. Zdecydowaliśmy się na prawy szlak zielony i niebieski, który prowadził w dolinę z jeziorami i na szczyt Ezeren Peak. Docieramy do najwyższej położonego Jeziora Łzy i kawałek dalej stoimy już nad wodami Jeziora Oko.

 Spacerem po wszystkich siedmiu jeziorach 

Dopiero tutaj widzimy pierwszych turystów, co świadczy o tym, że szlak spod kolejki górskiej jest zdecydowanie bardziej popularny niż nasz wybór. Przy Jeziorze Oko mamy ostatnią szansę aby wybrać szlak na górny punkt widokowy, jednak nic nie widać – chociaż naprawdę jeśli macie okazję warto tam pójść! Schodzimy szlakiem ostro w dół i musimy mocno uważać, aby nie wywinąć orła na zamarzniętym lodzie. Docieramy do Jeziora Nerka i kierujemy się zielonym szlakiem nad Jezioro Bliźnięta i w stronę schroniska. Do był świetny wybór, bo Bliźnięta właśnie robią na nas największe wrażenie! Jesienne trawy przy brzegu jeziora, ośnieżone szczyty za nim i król kadru, 2490 metrowy Haramiyata doprowadzają mnie do łez.

 Ostatnia prosta z powrotem na parking

Przy schronisku jemy kanapki, ale sam obiekt jest zamknięty – tak jak wiele innych schronisk chyba w tym okresie. Obok znajduje się jeszcze Jezioro Kończyna i dalej bardzo płytkie Jezioro Ryby, które mieni się co najmniej dwoma różnymi kolorami. Kawałek dalej czeka już na nas ostatnie z Siedmiu Jezior, czyli Jezioro Dolne. Stąd moglibyśmy pójść szlakiem niebieskim, który był krótszy, ale jeszcze sporo pod górę. Z lenistwa wybieramy zielony, co nie do końca było lepszym rozwiązaniem. Dochodzimy do rozwidlenia skąd mamy jeszcze ponad 5 kilometrów na parking. Tutaj na serio już nam się nie chce, ale ciągle powtarzamy sobie, że było mega warto.

Podsumowanie trasy

Na koniec zostawiamy mapę naszej trasy.

Czas: cały dzień

Dystans: 25 kilometrów

Przewyższenia: 1876 metrów do góry i tyle samo w dół


Czy tym razem przekonałam Was do bułgarskich gór?
Maja R.

To może Ci się spodobać

0 Komentarze

Flickr Images