Jesteśmy w drodze, informacje z pierwszej ręki - covid i granice, przepisy, opłaty , kempingowanie

N asz Vanlife w drodze, czyli jesteśmy w końcu w wymarzonej trasie, gdzie przez wschodni blok bałkański, chcemy przejechać do Turcji i dalej...

Nasz Vanlife w drodze, czyli jesteśmy w końcu w wymarzonej trasie, gdzie przez wschodni blok bałkański, chcemy przejechać do Turcji i dalej. Obecnie jednak sytuacja na świecie jest nadal dynamiczna. Pandemia, która zaskoczyła nas w marcu bardziej niż zima kierowców nadal nie odpuściła do końca. Co prawda wiele granic jest już otwartych, a świat szczepi się, albo chociaż próbuje, bo nie w każdym rejonie świata jest to w ogóle dostępne dla mieszkańca. Dlatego postanawiam odpalić artykuł, który rósł będzie z każdym przemierzonym kilometrem. Zaczynamy ✌


Artykuł „Jesteśmy w drodze, informacje praktyczne z pierwszej ręki

który obecnie czytasz jest w ciągłej budowie, oznacza to, że

jest on aktualizowany, o każdą przejechaną granicę i ewentualne istotne zmiany w obrębie kraju, w którym się znajdujemy.

Spis treści pomoże przeskoczyć Ci do interesującej części.

1. Słowacja – 16 lipca 2021 rok – granica polsko-słowacka
2. Węgry – 1 sierpnia 2021 rok – granica słowacko-węgierska
3. Rumunia – 7 sierpnia 2021 rok – granica węgiersko-rumuńska  

 

Słowacja - 16 lipca 2021 roku

granica polsko-słowacka 

Słowacja – przepisy covid-19

Wszystkie bieżące informacje znajdziecie na stronie: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/slowacja

Przed wjazdem na Słowacje obowiązuje rejestracja na stronie internetowej (z wyłączeniem osób do 12 roku życia, oraz przejeżdżające tranzytem).

Rejestracji należy dokonać na stronie www.korona.gov.sk/ehranica podając dane i datę wjazdu. Po wypełnieniu na e-mail przychodzi potwierdzenie, które musimy mieć przy sobie będąc na terenie Słowacji.

Aby wjechać na Słowację drogą lądową i uniknąć 14 dniowej kwarantanny należy posiadać zaświadczenie, że jest się osobą w pełni szczepioną.

Na granicy mieliśmy wszystko przygotowane, ale finalnie mimo że na przejściu granicznym była policja i straż kazali nam jechać dalej bez zatrzymywania się. Prawdą jest, że na granicy polsko-słowackiej kontrole zostały wzmożone, ponieważ Krzysiek jadąc tą trasę rowerem dwa tygodnie wcześniej przez granicę przejeżdżał dwukrotnie i nie było żywej duszy. Tak więc kontrole 16.07.2021 roku były, tzn. byli ludzie, którzy mogli nas zatrzymać, ale nam się udało przejechać bez kontroli.

Słowacja – przepisy drogowe i opłaty

Każdy samochód potrzebuje mieć w wyposażeniu

  • Kamizelki odblaskowe dla kierowcy i pasażerów w kabinie pojazdu – nie w bagażniku
  •  Apteczkę odpowiednio wyposażoną
  • Trójkąt ostrzegawczy
  • Ważną gaśnicę
  • Komplet bezpieczników i żarówek
  • Linkę holowniczą
  • Koło zapasowe, klucz i podnośnik

Opłaty drogowe to oczywiście zakup winiety na autostrady i ekspresówki. Winiety na Słowacji są elektroniczne do kupienia na stronie internetowej lub na stacjach paliw. Do dyspozycji mamy opcje 10 i 30 dniowe oraz roczne.

  • Nie planujemy jeździć autostradami, więc ten temat omijamy.

Dodatkowo na Słowacji obowiązuje coś na kształt polskiego viatollu o nazwie myto. Są to dodatkowe opłaty dla pojazdów o macie całkowitej powyżej 3,5 tony i na stronie można sprawdzić na jakich drogach obowiązują (od razu dodam, że o ile polskiego viatolla omijało się łatwo, to słowacki myto jest dużo szczelniejszy).

  • Nasz Van ma ponad 3,5 tony, ale na stronie internetowej emyto są pewny wyłączenia, m.in. dotyczące chyba pojazdów z kategorii M1 i my interpretujemy je tak, że nas obejmują i że tej opłaty dla pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 tony płacić nie musimy.  Jak nie dostaniemy za to kary, to fakt ten potwierdzimy. Ps. podrzucam dodatkowy wpis na Onecie.

Słowacja – kempingowanie

Jeśli chodzi o kemping i nocowanie w kamperze na Słowacji, to opcja na dziko nie jest legalna. Od tego są kempingi i płatne parkingi. My przekonaliśmy się o tym już drugiego dnia, kiedy pracownik Parku Narodowego zwrócił nam uwagę i poprosił o przeparkowanie. Staliśmy wtedy na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i z tego co wyczytaliśmy, to faktycznie stawanie w takich miejscach grozi karą i przy okazji władze to tego podchodzą bardzo poważnie.

Jeśli chodzi o obszary poza ścisłą ochroną, to podobno policja przymyka na to oko i faktycznie często kończy się to upomnieniem lub zerową reakcją ze strony władz. Raz mieliśmy sytuację, że Policja do nas podjechała, ale szliśmy już spać i w Vanie było ciemno – nikt do nas nawet nie wyszedł, a oni zawrócili i odjechali. Poza tym Słowacy bez skrępowania rozwijali markizy nad jeziorem i suszyli ubrania, wystawiali krzesła i biesiadowali, a na wspomnienie, że czy czasem nie jest to zakazane śmiali i zgrywali chojraków, co to oni by nie powiedzieli policji, gdyby ta przyjechała z mandatem. Także na Słowacji wiele jest zakazów, ale chyba sami Słowacy nie zawsze cokolwiek sobie z nich robią.

Węgry - 1 sierpnia 2021 roku

granica słowacko-węgierska 

Wszystkie bieżące informacje znajdziecie na stronie: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/wegry

W obecnych warunkach wjeżdżając na Węgry drogą lądową lub wodną ze wyszytych krajów innych niż Ukraina nie obowiązują żadne zasady, wjazd odbywa się normalnie. W przypadku wjazdu z Ukrainy lub przylatując samolotem należy spełnić jeden z wielu wymienianych na stronie warunków, m.in. mieć test, potwierdzenie szczepienia, przechorowanie COVID.

Na granicy nie zadziało się nic, nie było żadnego patrolu, pracowników ani nikogo kto mógłby kontrole przeprowadzić. Może było to spowodowane przejechaniem granicy w Parku Narodowym Aggtelek, gdzie samo przejście było bardzo malutkie. Nie mamy pojęcia, ale tak wyglądało to 1 sierpnia.

Węgry - przepisy drogowe i opłaty

Każdy samochód potrzebuje mieć w wyposażeniu (skromna lista, pozostałe elementy są jedynie zalecane):

  • Kamizelki odblaskowe
  • Apteczkę odpowiednio wyposażoną
  • Trójkąt ostrzegawczy
  • Linkę holowniczą

Opłaty drogowe to oczywiście zakup winiety na autostrady i ekspresówki. Winiety na Węgrzech są elektroniczne do kupienia na stronie internetowej lub na stacjach paliw. Do dyspozycji mamy opcje na tydzień (w rezultacie 10 dni), miesiąc, roczną dla danego rejonu oraz roczną krajową.

  • Nie planujemy jeździć autostradami, więc ten temat omijamy.

Dodatkowo na Węgrzech obowiązuje coś na kształt polskiego viatollu o nazwie HU-GO. Są to dodatkowe opłaty dla pojazdów o macie całkowitej powyżej 3,5 tony i na stronie można sprawdzić na jakich drogach obowiązują (od razu dodam, że o ile polskiego viatolla omijało się łatwo, to słowacki HU-GO jest dużo szczelniejszy).

  • Nasz Van ma ponad 3,5 tony, ale na stronie internetowej www.hu-go.hu są pewne wyłączenia, które my interpretujemy tak, że nas opłata dla pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 tony nie obejmuje.  Dodatkowo na potwierdzenie tych słów pozostawiam link do artykułu na niemieckiej stronie ADAC: https://www.adac.de/reise-freizeit/maut-vignette/ungarn/

Węgry – kempingowanie

Jeśli chodzi o kemping i nocowanie w kamperze na Węgrzech, to opcja na dziko nie jest legalna. Od tego są kempingi i płatne parkingi. Prawdopodobnie jednak nocowanie kamperem na dziko na obszarach wiejskich nie wzbudza zbyt wielu emocji i nie stanowi większego problemu.

ALE na Węgrzech istnieje ustawa o Lasach Państwowych, która legalnie pozwala na nocowanie pod namiotem (tak jak w Polsce). Więcej informacji znajdziecie pod hasłem: Erdőtörvény.

Czas na podsumowanie z [pierwszej ręki - na Węgrzech ani razu nikt się nami nie zainteresował, wodę pobraliśmy bez problemu na stacji, a nocowaliśmy każdego dnia za darmo na dziko. Raz nawet staliśmy autem we wskazanym przez panią z punktu informacji turystycznej miejscu na terenie Parku Narodowego Hortobagy, więc nie ma z tym problemu - o ile zachowujemy pełną kulturę kamperowania!

Rumunia - 7 sierpnia 2021 roku

granica węgiersko-rumuńska 

Aktualne informacje jak zwykle są dostępne na rządowej stronie: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/rumunia

Aktualnie Rumunia nie ma żadnych obostrzeń w kwestii wjazdu na jej teren pod kątem covidowym. Jest jedynie zastrzeżenie, że w przypadku pogorszenia się sytuacji poszczególne okręgi mogą wprowadzać swoje restrykcje, ale na ten moment nikt - przynajmniej na granicy lądowej - o testy ani szczepienia nie pyta. A kontrola graniczna nadal obowiązuje.

Na granicy w mieście Ártánd jest cała graniczna infrastruktura, gdzie sprawdzane są dokumenty. Mimo że od 2007 roku Rumunia jest krajem członkowskim Unii Europejskiej nadal nie należy do Strefy Schengen, dlatego na granicy są kontrole. Do wjazdu na teren kraju wystarczy polski dowód osobisty lub paszport i przebywać można tutaj 90 dni.

Faktycznie wyglądało to tak, że Krzysiek podał Panu w okienku paszporty, ten otworzył jeden prawą dłonią w tym samym czasie lewą scrollując Facebooka i po daniu około trzech lajków oddał nam paszporty i pojechaliśmy dalej.

Rumunia- przepisy drogowe i opłaty

W różnych źródłach jest różnie to określone, ale ogólnie pojazd musi być wyposażony w:

  • Gaśnicę
  • Apteczkę
  • Trójkąt ostrzegawczy
  • Kamizelki odblaskowe
  • Rękawiczki
  • Pasy bezpieczeństwa
  • Koło zapasowe i podnośnik

Na Rumuni płatne drogi są w zasadzie wszędzie, nie tylko autostrady czy drogi ekspresowe, ale także krajowe. Dlatego najlepiej na wjeździe zakupić elektroniczną winietę, albo zrobić to jeszcze przed granicą. Do dyspozycji mamy winiety jednodniowe, co ostatnio ciężko spotkać, tygodniowe, miesięczne, trzymiesięczne i roczne.

Dodatkowo jest kilka innych płatnych odcinków, ale tylko przy mostach i promach na rzece Dunaj.

  • W Rumunii po raz pierwszy kupujemy winietę i najpierw chcieliśmy ją kupić na stacji, ale finalnie kupiliśmy przez internet: tutaj, ponieważ Pan sprzedawca na stacji zobaczył wagę kampera i chciał nam sprzedaż droższą winietę dla pojazdów ciężarowych, ale według przepisów pojazdy specjalne kempingowe płacą jak samochód osobowy bez względu na całkowitą masę pojazdu. Dlatego przez interenet kupiliśmy od razu winietę na 3 miesiące za 13 Euro.

W Rumunii tym razem nie ma dodatkowych opłat za pojazdy powyżej 3,5 tony, bo wszystkie drogi są w zasadzie płatne w ramach winiety.

Rumunia – kempingowanie

No i w końcu mamy to! Rumunia jest otwarta na biwakowanie, kempingowanie i to nie tylko zagranicznych turystów, bo jak się już po kilku dniach okazuje Rumuni sami chętnie z tego korzystają! Kempingować można wszędzie, gdzie da się auto zaparkować, a i infrastruktura ku temu jest fenomenalna! W wielu miejscach są ławki, kosze na śmieci, woda do nabierania wody itp.

Jedynym obszarem, gdzie obowiązuje zakaz jest Delta Dunaju, która słusznie znajduje się pod ścisłą ochroną, a tereny górskie często zaopatrzone są w znaki odradzające biwakowanie z powodu licznej populacji niedźwiedzi.

Niestety smutną prawdą jest też fakt, że jest trochę bałaganu i mieszkańcy jeszcze chyba nie nawykli do zabierania swoich śmieci ze sobą. Stąd nasz pały plan zakupu rękawiczek i sprzątania w miejscach, gdzie biwakujemy. Z jednej strony trochę to egoistyczne, bo sprzątamy dla własnego komfortu mieszkania w czystym miejscu, a z drugiej - to zdrowy egoizm i na pewno niosący ogrom pożytku. Wyzbierane śmieci lądują w koszu na śmieci, który zionie pustką i jakby niebyło - każdy jest zadowolony.

Standardowo, po dłuższym pobycie w Rumunii chętnie opowiemy ot tym nieco więcej!




Na dzień dzisiejszy tak to wygląda, a wszystkie dodatkowe informacje będziemy podrzucać

NA BIEŻĄCO!

Jeśli chcecie dokładnie zobaczyć całą naszą trasę - mapa dostępna jest tutaj

Pozdrawiamy z drogi

Maja i Krzysiek R.

To może Ci się spodobać

0 Komentarze

Flickr Images